Policjant z Kairu próbuje rozwikłać zagadkę morderstwa kobiety dokonanego w przededniu rewolucji w Egipcie w 2011 roku. Reżyserem obrazu jest Tarik Saleh, który przyszedł na świat w 1972 roku w Sztokholmie. W latach 90. był silnie związany z lokalną kulturą hiphopową jako jeden z czołowych sztokholmskich grafficiarzy. Jego prace można podziwiać na przedmieściach Sztokholmu, a technikę graffiti, fotomontażu czy kolażu do tej pory wykorzystuje w swoich filmach. Jako współzałożyciel wytwórni Atmo Animation wyprodukował ponad trzydzieści kreskówek. Jego oryginalne filmy dokumentalne, takie jak debiutancki „Sacrificio: Who Betrayed Che Guevara” czy „GITMO – nowe prawa wojny”, zdobyły wiele nagród na światowych festiwalach, podobnie jak animowany dramat „Metropia”, wyświetlany na 25. Warszawskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym. W 2011 roku nakręcił teledysk do wielkiego przeboju szwedzkiej wokalistki Lykke Li „I Follow Rivers”.

Incydent, który z początku wygląda na przypadkowe zabójstwo prostytutki, z czasem ewoluuje w znacznie bardziej skomplikowanym kierunku. Śledztwo prowadzi detektywa do egipskiej elity. W kręgu podejrzeń są ludzie z otoczenia samego prezydenta Mubaraka...

Kluczowa scena w reżyserii scenarzysty i reżysera Tarika Saleha „The Nile Hilton Incident” obraca się w żart, który kłująco oskarża aparat, dający władzę faszystom. Noredin (Fares Fares), policjant badający śmierć młodej kobiety w hotelu w Kairze, przybywa do domu dobrej przyjaciółki kobiety, Giny (Hania Amar), z którą prowadzi przypadkowy romans. Biorąc pod uwagę, że Gina w tej chwili zabawia dwóch mężczyzn, którzy Śmierć w cieniu piramid prawdopodobnie nie chcieliby wiedzieć, że są w towarzystwie policjanta, przedstawia Noredin mężczyznom jako najlepszego producenta toalet w kraju i, że dostarczył nawet jeden dla prezydenta Egiptu, Hosni Mubaraka. Klienci Giny, którzy są skłonni przypochlebiać się grubym rybom, nawet nie udają, że słyszeli o Noredinie.

„Nile Hilton Incident” nuci subtelnym napięciem, ilekroć nie ma wątpliwości, że polityka jest wpleciona w życie. W pewnym momencie młoda sudańska pokojówka, Salwa (Mari Malek), która pracowała w hotelu w czasie głównego mordu filmu, ucieka z miejsca innego przestępstwa i wchodzi prosto do publicznego protestu, aby sprowokować jej aresztowanie. Aby przeżyć kolejny dzień, podejmuje decyzję w ułamku sekundy, by zaufać policji, która jest tak samo niegodna zaufania jak przestępcy. W najbardziej nonszalancko mdlącym momencie, Noredin mówi swoim kolegom, żeby nie stracili głowy podczas siedzenia z Giną na posterunku policji. Film w wielu momentach zaciera granicę między przyzwoitością a deprawacją.

Można sobie życzyć, aby film rzadziej umieszczał wydarzenia prowadzące do rewolucji w Egipcie jako zwykłych znaków interpunkcyjnych w kluczowych momentach w historii. Jednak istotne odczucie filmu, które jest uderzająco ugruntowane w przeżywanej specyfice, nie jest łatwe. To Salwa i jej sąsiedzi łapią deszczówkę do plastikowych butelek po napojach, które zostały przecięte na pół. Napisane i wyreżyserowane przez Szweda Tarika Saleha „Morderstwo w Hotelu Hilton”, przenosi konwencję kina noir na Bliski Wschód i pozwala zrozumieć, dlaczego tak wielu zdesperowanych ludzi wyszło podczas Arabskiej Wiosny na ulice.