Każda podróż musi mieć swój początek i koniec. Tym razem mamy okazję przenieś się w inny wymiar, do świata, w którym wszystko zostało ułożone na nowo. Muzyka, którą spotykamy na swej drodze to bez wątpienia ambient w czystej postaci. Wypełnia i ozdabia przestrzeń dźwiękową wibracją o określonej barwie emocjonalnej, nie absorbując uwagi, ociera się jedynie o świadomość słuchacza.

Korzenie gatunku ambient sięgają początków XX wieku, kiedy to francuski kompozytor Eric Satie tworzy muzykę mającą służyć za tło życiowych czynności, na zasadzie mebla. Ten świat wykorzystuje realne dźwięki, odgłosy natury i cywilizacji. Jej koncepcję opracował Pierre Schaeffer, który rolę twórcy muzyki ambient widział w przerabianiu gotowego materiału dźwiękowego skomponowanego przez świat.

Piotr Michałowski pod szyldem NMLS wysyła w świat album „On&On”. Nmls to główny projekt solowy Piotra Michałowskiego, producenta mieszkającego i tworzącego w Warszawie. Jako twórca zawsze skupiony jest na technicznych aspektach procesu twórczego oraz na samych narzędziach, które często są dla niego inspiracją. Fascynacja technologią przekłada się na twórczość również w taki sposób, że wiele dźwięków słyszanych w jego utworach powstaje poprzez wielokrotne przetwarzanie sygnału początkowego różnymi efektami. Muzyka Nmls jest zazwyczaj prosta, harmoniczna i delikatna. Posiada mocne korzenie ambientowe, ale sięga też dalej, zahaczając o takie gatunki jak Downtempo, Bass Music, IDM czy Trip-Hop.

„On&On”, to niezwykły materiał, przejawiający wrażliwość i delikatność. Zapewne fani gatunku znajdą tu miejsce dla siebie. Inny wymiar stworzony przez Piotra Michałowskiego, to świat nie tak odległy jakby mogłoby się wydawać. Natura i cywilizacja dnia codziennego, przeplatane zostają tu na każdym kroku. Album „On&On” to podróż, która idealnie wpisuje się w słowa Ryszarda Kapuścińskiego ” Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej”.