Jesteś władczy. Lubisz wydawać polecenia. Za nic masz krytykę. Ta książka jest dla Ciebie!

Według współcześnie uznawanych standardów władzę dzieli się na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Jednym z trzech podstawowych warunków demokracji jest rozdział w/w władzy. Brak rozdziału wyżej wymienionych władz to dyktatura.

Dyktatura nie jest tym samym co totalitaryzm. Na przykład stan wyjątkowy podczas klęski żywiołowej lub przemysłowej jest dyktaturą. Zawiesza się niektóre prawa człowieka, głównie obywatelskie; władzę wykonawczą przejmuje jedna osoba lub grupa. W czasie wojny mamy również stan wyjątkowy. W konstytucję demokratyczną wpisana jest możliwość stanu wyjątkowego. Tak było u Greków, Rzymian i tak jest dziś.

Około 60% ziemskiej populacji żyje w krajach demokratycznych. A co z resztą? Reszta żyje w tzw. krajach niestabilnych politycznie bądź też rządzonych przez „niedemokratyczną” władzę. Te dwie cechy lubią chodzić w parze, a utrzymanie stabilności państwa poprzez rządy silnej ręki jest naprawdę dosyć kłopotliwe. Wystarczy bowiem lekko rozluźnić uścisk i cały system może się od razu posypać (co ma miejsce w tej chwili na Bliskim Wschodzie i w Afryce).

„Jedną z największych uciech dyktatora jest wprowadzanie w życie dziwacznych praw, których poddani muszą przestrzegać. Na przykład rumuński przywódca komunistyczny Nicolae Ceausescu wprowadzał zakaz używania maszyn do pisania bez oficjalnego zezwolenia. Jednak jego najbardziej osobliwe rozporządzenia to te, które służyły podniesieniu rozrodczości. Zabroniono stosowania środków antykoncepcyjnych, a bezdzietne kobiety zostały zmuszone do płacenia specjalnego podatku, nawet jeśli bezdzietność nie była ich wyborem. Książki na temat ludzkiej seksualności oraz rozmnażania się zyskały status tajemnicy państwowej i dopuszczono je do użytku tylko w charakterze podręczników medycznych” (fragment książki)

„Jeśli skorzystasz z rad zawartych w niniejszej książce, masz szanse stać się niezapomnianym władcą absolutnym. Ucz się od najlepszych” – ironizuje Mikal Hem we wstępie do „Jak zostać dyktatorem”. I jak na tacy podaje czytelnikom dyktatorskie know-how – przepisy na murowany sukces w roli autokraty, zaczerpnięte od XX i XXI- wiecznych mistrzów pozbawionej skrupułów dyktatury z całego świata. Obok sylwetki „uniwersalnego geniusza” i „słońca Karpat: Nicolae Ceausecsu, Hem kreśli równie sugestywne co wstrząsające portrety m.in. libijskiego pułkownika Muammara Kadafiego, Mikel Hem – norweski dziennikarz i komentator polityczny. Pracował dla wysokonakładowych dzienników „Dagbladet”, i „Verdens Gang”, a także dla magazynu „Ny Tid”. Współpracował też z państwową spółką radiowo-telewizyjną NRK. Zawodowo podróżował, m.in. po Afryce i krajach byłego Związku Radzieckiego. Jako dziecko dwa lata spędził z rodziną w Zimbabwe, pod rządami Roberta Mugabe. Od czasu norweskiej premiery „Jak zostać dyktatorem”, książka została przetłumaczona m.in. na język turecki, węgierski, niemiecki i serbski. „ojca wszystkich Turkmenów” Saparmurata Turkmenbaszy Nijazowa czy haitańskiego dyktatora Francois Duvaliera, zwanego „Papa Doc”, na cześć którego powstała specjalna wersja modlitwy „Ojcze nasz”.

Czy władza dyktatorska się sprawdza? Państwo rządzone przez dyktaturę może funkcjonować. Przywódcy muszą jednak poświęcić mnóstwo czasu i energii na kontrolę i utrzymanie stabilności wewnętrznej. Oznacza to spore wydatki na wojsko, propagandę i kontrolę wielu albo wszystkich dziedzin życia obywateli. Czy taki kraj może się rozwijać? Społeczeństwo - zamknięte w granicach swego kraju – będzie zawsze (bardziej lub mniej) zacofane. Ewidentnie widać to w Korei Północnej, gdzie dyktatura kwitnie nieprzerwanie od sześćdziesięciu lat. Spoglądając jednak na dyktatury i monarchie przeszłości, widać, że prędzej czy później może pojawić się jakiś czynnik, który zwolni „uścisk” władzy i wywoła swoistą reakcję łańcuchową. Reakcję, która może doprowadzić do totalnego rozpadu państwa (najlepszym przykładem takiej reakcji łańcuchowej jest ZSRR). Władza dyktatorska jest skostniała i kiedy cały świat idzie z duchem czasu, to przywódcy reżimów starają się utrzymać swoje państwa w ryzach. Taka jest moja teza i myślę, że sposób sprawowania władzy jest tematem, nad którym warto się czasami zastanowić.

Mikel Hem – norweski dziennikarz i komentator polityczny. Pracował dla wysokonakładowych dzienników „Dagbladet”, i „Verdens Gang”, a także dla magazynu „Ny Tid”. Współpracował też z państwową spółką radiowo-telewizyjną NRK. Zawodowo podróżował, m.in. po Afryce i krajach byłego Związku Radzieckiego. Jako dziecko dwa lata spędził z rodziną w Zimbabwe, pod rządami Roberta Mugabe. Od czasu norweskiej premiery „Jak zostać dyktatorem”, książka została przetłumaczona m.in. na język turecki, węgierski, niemiecki i serbski.